Głos Koszaliński - Prezydent Koszalina: jestem poważnie chory
Mirosław Mikietyński nie wyklucza wcześniejszego pożegnania się z urzędem w koszalińskim ratuszu
- Jestem poważnie chory - powiedział nam wczoraj Mirosław Mikietyński, prezydent Koszalina. Nie wykluczył też, że zrezygnuje z dalszego pełnienia prezydenckiej funkcji.
Prezydent zapowiedział, że złoży swój urząd tylko wtedy, gdy jego stan zdrowia się pogorszy. - Zrobię to w chwili, gdy uznam, że nie jestem w stanie dalej pełnić moich obowiązków - mówił nam wczoraj podczas rozmowy telefonicznej.
Jednocześnie zapewnił, że na razie takiego zagrożenia nie ma, a on sam czuje się dobrze i bez kłopotów codziennie pracuje. Potwierdził jednak, że jakiś czas temu zawiesił cykliczne praktyki chirurgiczne, które prowadził w koszalińskim Szpitalu Wojewódzkim (z zawodu jest chirurgiem dziecięcym). - To prawda, choroba uniemożliwia mi ich kontynuację - dodał.
Mirosław Mikietyński nie chciał mówić o szczegółach swojej choroby. Zaprzeczył jednak pogłoskom, że cierpi na stwardnienie rozsiane lub chorobę nowotworową. Takie niepokojące informacje dotarły wczoraj do naszej redakcji. - Nic z tych rzeczy - usłyszeliśmy.
Prezydent powiedział nam tylko, że jego choroba może rozwinąć się w różnym kierunku, ale on jest dobrej myśli. - Wierzę, że wrócę do pełni sił - zakończył. Obecnie prezydent odpoczywa na urlopie za granicą.
|