| Głos Koszaliński - Czytelnicy wspierają koszalińskie schronisko
Już wszystko jest, bo samochodem dostawczym wypełnionym po brzegi żywnością do azylu przyjechał Tadeusz Rudol i przywiózł dary za 2600 złotych! Darczyńca powiedział nam, że o potrzebach schroniska przeczytał w naszej gazecie. T. Rudol jest wielkim miłośnikiem zwierząt i kilka razy w roku dostarcza podobne prezenty na ul. Topolową.
Systematycznie, co miesiąc, z darami przybywa też anonimowa przyjaciółka schroniska, która w zeszłym tygodniu ofiarowała puszki i żwirek za 250 złotych. Klienci sklepu Mirona Jurkiewicza przy ul. Rodła przekazali tym razem 30 kg suchej karmy, prawie 10 kg mięsa w puszkach, 3 drinki dla kotów oraz kołdrę. Natomiast ze sklepu "Dino” przy ul. Grottgera, należącego do Haliny Stasiuk, przywieziono 5,25 kg suchej karmy i 2,40 kg mięsa w puszkach. Serdecznie dziękujemy.
Głos Koszaliński
Dodano: 2009-04-27 14:48:12 |