| Głos Koszaliński - Budowali szpital przez 26 lat, nie wybudowali i już go nie ukończą. Miliony wyrzucone w błoto
Zarząd Województwa Zachodniopomorskiego, które jest właścicielem nieruchomości, postanowił zamknąć budowę , a to, co nadaje się do wykorzystania - przekazać szpitalowi w Koszalinie.
Jak poinformowano nas w Wydziale Geodezji i Nieruchomości Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego, decyzję o zamknięciu inwestycji trzeba było podjąć właśnie po to, by móc przekazać obiekty Szpitalowi Wojewódzkiemu w Koszalinie i postanowić, co dalej robić z rozpoczętą budową.
Muszą się rozliczyć
Urząd Marszałkowski musi najpierw rozliczyć się z poprzednimi właścicielami. Grunty, na których rozpoczęto budowę, należały wcześniej do kilku gospodarstw. Ich właścicieli wywłaszczono. Przepisy stanowią, że wywłaszczona nieruchomość nie może być wykorzystana w innym celu. Jeśli w ciągu 7 lat nie zostaną rozpoczęte prace albo w ciągu 10 lat cel ten nie zostanie zrealizowany, poprzedni właściciele mogą wystąpić o zwrot swoich nieruchomości. Budowy nie ukończono w ciągu przepisowych 10 lat.
Szpitala nie ma
- Wywłaszczeni od lat zabiegają o zwrot swojej własności. Chcemy to wreszcie uregulować i umożliwić szpitalowi wykorzystanie tego, co udało się zbudować - mówi wicemarszałek Jan Krawczuk. Chodzi o dwukondygnacyjny budynek, w którym miały mieścić się przyszpitalne przychodnie specjalistyczne. To jedyny obiekt sprawiający wrażenie ukończonego.
- Zamierzamy przekazać ten budynek, wraz z przyległym terenem na parking i lądowisko dla helikoptera. Można będzie jednak zrobić to tylko wówczas, gdy rozliczymy się z poprzednimi właścicielami - dodaje Jan Krawczuk.
Głos Koszaliński
Dodano: 2009-04-24 09:00:58 |